Książki, publikacje autora

Zapraszam na filmik z autorskiego wieczoru

 Ostatnie publikacje autora strony:

„Wierni i wybrani” Hyla wydawnictwo Bytom 2007 stron 68 – zbiór wierszy

„Wyznania nieomal ostateczne” IW „Świadectwo” Bydgoszcz 2009 – zbiór wierszy, stron 80

„100 lat pod wezwaniem św. Floriana” – Dąbrowa Górnicza 2005 – praca historyczna

„Wiersze poniekąd turystyczne” IW „Świadectwo” Bydgoszcz 2010 – zbiór wierszy „poniekąd turystycznych”

„Głębia interpunkcji” IW „Świadectwo” Bydgoszcz” 2012 – zbiór wierszy o tytule roboczym „wiersze o pisaniu wierszy”.

„Miejsca współczulne, strefy wdzięczności” – Wydawnictwo Św. Macieja Apostoła Lubliniec 2014 r. str. 252 – zbiór esejów literackich, około-literackich, anty-cywilizacyjnych.

„Fermenty i scalenia” – Wydawnictwo Ś. Macieja Apostoła Lubliniec 2017 r. str. 88

Pozycje powyższe można nabyć po adresem internetowym:
akatyst05@wp.pl

Prasa:

Akant numery: – grudzień 2009, sierpień 2009,  kwiecień 2009, marzec 2009, grudzień 2008, październik 2008, sierpień 2008, czerwiec 2008, luty 2008, styczeń 2008, grudzień 200, styczeń 2010, marzec 2010,  kwiecień 2010 itd… itd…

Recogito nr 50, nr 52, nr 53, nr 54  itd… – kwartalnik internetowy Regii Francuskiej Katolickiego Stowarzyszenia Apostolstwa Rodzin Paryż (eseje literacko-społeczne ) www.recogito.pologne.net (zakładka: Dylematy)

FRONDA nr 49 „Gnoza Pana Cogito” – esej o Zbigniewie Herbercie

Kwartalnik KOZIRYNEK nr VI Jesień 2008, VIII Wiosna 2009,  X Jesień 2009 itd.

red nr 2(3) sierpień 2007

*   *   *

Pychę swą, Panie, biorę wciąż
za godność własną…
Drugi policzek urazy
chronię podwójną gardą
racji rozumu…

Pokorę, Boże, mylę wciąż z rozpaczą…
Kiedy piąstką słowa niebu wygrażam
myślę, że się modlę…

Kruszysz mnie, kruszy mnie moja słabość
i moja siła: – innych słabość większa.
Żywej skruchy nie zna
zeschły listek serca.

Nawet gwóźdź
kłamstwa, którym przybijałem do drzewa
Twą rękę
tkwi koślawo i szydzą ze mnie
cieśle, oprawcy
szydzą…

Błogosławiona Karolina Kózkówna

Nawet wytrawnym hagiografom
kartkę papieru trudno zaczernić
jej życiorysem.
Żadnych złotych myśli
do złotej legendy
osnowy dla gawędziarzy pouczeń,
żadnego ze skandali świętości.

Tylko
służba bliźniemu, tylko
różańce modlitw i czystość
kategoryczna tak,
że wiedzie na bagna
po śmierć z kozackiej ręki.

Prostota wiary
za skomplikowana
dla fanów intelektu, dla opętanych
ciemną nocą mistyki, dla pięknych duchów.

We wsi Wał-Rudy roku 1914
Karolina odesłała swego anioła stróżą,
by opatrywał rany Hiobów.

Bezradnie rozłożył ręce i skrzydła.
Pewnie pomyślał o nas
ludziach czasu przyszłego,
dla których i świadectwo,
i prawdziwa czystość
są podmiotem abstrakcji.

*   *   *

Co nieco szczęśliwi, w pewien sposób
bogaci (w akwarelki okrutnych sielanek),
spójrzmy na zdradzaną kobietę o oczach
agrestowej konfitury, które wciąż ufnie smażą
swą niespożytą słodycz; posłuchamy dwojga innych,
jak mowią o zakupach, sąsiadce zawistnej, jak porównują
luty ze styczniem; zobaczmy mężczyzną; rozbił zwykły talerzyk,
a gorycz samotności sięga po ciecz zapomnienia,
myśl wiąże supeł na pasku.

Chciwi nowinek, w pożądaniu
awansów, zatrzymani w szczególe:
na byle dotyku; przepełnieni dumą (lub rozpaczą)
z średniej zarobków, cnoty sprytu, z orgazmów
własnych i kochanek, jesteśmy
nieznośnym brakiem miłości.

Tak, Postęp: cyfrowe odczyty wszystkiego
co najmniej ważne. Śmiechem traktujemy powagę,
z powagą naszą śmieszność, co nieco
nudnej rozkoszy, w kurniku wyobraźni
naiwny sposób sytości.

W życie wchodzi Ustawa
o powszechnym obowiązku
szczęścia. Już jutro.

——————————————————————————————-